Dzień Zwycięstwa – doktorat o Stanisławie Koźmianie

Blogu!

Mogę tak to nazwać. 7 marca 2014 roku był dniem mojego zwycięstwa nad przeciwnościami losu, które niejedną osobę, powaliłyby na kolana. Obroniłem wczoraj na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego doktorat „Historia w pismach i dziełach Stanisława Koźmiana 1836-1922″ pod kierunkiem prof. dr hab. Krzysztofa Zamorskiego, a jego recenzentami byli prof. dr hab. Marcin Kula (UW) oraz prof. dr hab. Andrzej Chwalba (UJ). Przyjechało bardzo wielu uczniów ze szkoły, gdzie uczę. Wielki dzień. Smak zwycięstwa jest podwójny. Teraz, z perspektywy dnia wczorajszego, wszystkie ciężkie momenty wydają się mało znaczące.

To moje drugie podejście do doktoratu. Kończyłem bowiem KUL, Wydział Humanistyczny, gdzie usytuowana jest historia. Zacząłem tam pierwszy doktorat poświęcając lubelskiej uczelni kilka ładnych lat mojego życia. Na szczęście to przeszłość, zamknięta i nieodwracalna. Nie wiem, dlaczego w 1998 roku wybrałem KUL, może dlatego, że w czasie szkoły średniej byłem dość ostrym prawicowcem, a może dlatego, żeby wydorośleć. W każdym bądź razie komuś nie spodobało się, że zacząłem publikować książki. Pierwsza powieść „Krew Faraonów” została opublikowana w roku 2005 w warszawskim „Albatrosie” Andrzeja Kuryłowicza. Sukces młodego człowieka, miałem wtedy 26 lat, kogoś jednak zabolał. Dziś chyba nie jestem prawicowy, ani tak katolicki jak przed 15 laty. Odejście z KUL to była najlepsza decyzja w moim życiu. Nie ma bowiem sensu tkwić w toksycznym układzie. To nas niszczy.

Wiem, że pisanie doktoratu nie jest dziś rzeczą łatwą. Wiąże się z ogromną liczbą wyrzeczeń. Jednak napisanie naprawdę dobrego doktoratu jest wartością samą w sobie. Być może są ludzie jeszcze bardziej skrzywdzeni przez tak zwanych „naukowców” z dorobkiem niż ja. Mogę dać dobrą radę. Zacisnąć zęby, opanować uczucie zemsty, robić swoje konsekwentnie i każdego dnia powoli mozolnie wtaczać pod górę swój kamień. Lubię „Mit Syzyfa” Alberta Camusa. W tekście tym Syzyf, mimo swojej nędzy, jest szczęśliwy, kiedy wtacza pod górę swój kamień. Każdy ma jakiś kamień. Ja swój wtoczyłem pod górę i wygrałem.

Teraz czeka mnie przede wszystkim pisanie. Mam przed sobą nieograniczoną przestrzeń papieru i pióra. Będę pisał dopóki nie zaboli mnie kciuk. A jest wiele do nadrobienia. Przede wszystkim książka doktorska i poszukiwanie zaczepienia się na uczelni. Chciałbym napisać kiedyś habilitację i mam na to dorobek, 20 artykułów w najważniejszych polskich czasopismach, 1 międzynarodowy w „American Journal of Public Health”, mam nagrodę naukową Ministra Zdrowia w roku 2011, i pomysły na dalsze projekty naukowe.

Oczywiście powieści historyczne. Muszę skończyć – to kwestia dwu, może czterech miesięcy, „Kartagińskie Ostrze”, powieść o czasach starożytnych, okrutna, zmysłowa i krwawa. Mam inne pomysły literackie, co najmniej cztery, a dwa z nich w fazie rozbudowy. Ale cieszę się, że udowodniłem wczoraj, że można być profesjonalnym historykiem, zdobywającym tytuły i uznanie naukowe oraz pisarzem tworzącym literacką fikcję. To się nie tylko nie wyklucza, ale i uzupełnia. Najlepszym tego dowodem jest Antony Beevor, najlepszy na świecie specjalista od II Wojny Światowej, który zaczynał jako powieściopisarz! Poświęciłem Beevorowi dużą rozprawę naukową, do przeczytania poniżej:

http://www.sensushistoriae.epigram.eu/userfiles/files/SH10.pdf

Nic tak nie smakuje jak zwycięstwo. Dedykuję to moim wodnistookim, byłym wrogom.

Informacje o Wojciech Dutka

Pisarz, doktor historii (ur. 1979). W marcu 2014 roku obronił doktorat na Wydziale Historycznym UJ dotyczący Stanisława Koźmiana, znanego polityka galicyjskiego z XIX wieku, współautora Teki Stańczyka, pisarza, publicysty i historyka. Stypendysta Jewish Foundation for the Righteous i Departamentu Stanu USA na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku w czerwcu 2014 roku. Publikował w najważniejszych polskich czasopismach naukowych, "Kwartalniku Historycznym", "Przeglądzie Historycznym", "Przeglądzie Humanistycznym", "Czasach Nowożytnych", "Klio", "Kwartalniku Historii Żydów", "Roczniku Historii Prasy Polskiej" i wielu innych. Interesuje się przede wszystkim historią historiografii, formami narracji historycznej. W 2011 nagrodzony nagrodą Ministra Zdrowia za publikację w "American Journal of Public Health". Opublikował także 5 powieści historycznych nakładem wydawnictwa Albatros: "Krew Faraonów" w 2005, "Taniec Szarańczy" w 2007, "Bractwo Mandylionu" w 2009, i "Czerń i Purpura" w 2013. W roku 2015 ukazała się powieść "Kartagińskie ostrze" nakładem tego samego wydawnictwa. Pisze następne książki, i uczy historii w programie matury międzynarodowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii biografia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dzień Zwycięstwa – doktorat o Stanisławie Koźmianie

  1. ~Tomasz Graff pisze:

    Szanowny Panie Doktorze!
    Gratuluję sukcesu naukowego. Wiem doskonale jak smakuje taka chwila. Sam 8 lat wcześniej na tym samym Wydziale toczyłem doktorskie boje…
    Wczoraj wypożyczyłem książkę „Bractwo Mandylionu”, przyznaję, trochę przypadkowo. Jeszcze jestem przed głównym daniem, ale bardzo zaintrygował mnie już sam Wstęp, w którym pisał Pan o swojej praskiej przygodzie ze średniowiecznym rękopisem. Redagowałem polskie tłumaczenia książek B. Frale, m.in. Templariusze i Całun Turyński i dlatego jestem niezmiernie ciekawy Pana opinii dotyczącej zawartych tam ustaleń. Zdaniem autorki mandylion należy utożsamić z całunem. Wg Frale templariusze byli jego depozytariuszami od 1204 roku. W każdym razie, jeśli ten praski rękopis nie jest fikcją literacką(tak przynajmniej zrozumiałem), to z pewnością warto sprawę dalej drążyć, tym razem ścieżkami naukowymi. Dziś pierwszeństwo ma jednak powieść, dlatego kończę już ten krótki liścik i zabieram się do pasjonującej lektury.
    Pozdrawiam
    Tomasz Graff

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>